22 maja 2018
  • 22 maja 2018
25 kwietnia 2018

Galaxy Note 8 vs Huawei P20 Pro, walka Goliata z Goliatem?

Facebook Profile photo Przez 0 686 Views

Na różnych formach i portalach internetowych niejednokrotnie spotkałem się z pytaniami użytkowników Galaxy Note 8, czy warto jest przesiąść się na wciąż świeżego na rynku Huawei P20 Pro? W ślad za nimi idą też użytkownicy modeli S8, S8+, a także S9 i S9+ (modele te generalnie niewiele się od siebie różnią). Tak się składa, że sam jestem osobą, która dokonała właśnie takiej zmiany. Pora na małe porównanie.

Oba urządzenia zrecenzowałem i zanim przejdziecie do porównania, zachecam do zapoznania się z obiema recenzjami:
Recenzja Samsunga Galaxy Note 8
Recenzja Huawei P20 Pro

Note 8 vs p20 pro

Porównanie podzielę na kilka moim zdaniem najistotniejszych z użytkowego punktu widzenia kategorii, a idąc śladem recenzji użytkowej P20 Pro, zacznę od wskazania w czym lepszy jest flagowiec P20 Pro a w czym flagowiec z rysikiem od Samsunga.

Szczegóły znajdziecie pod tym krótkim porównaniem cech:
– aparat główny (aparaty tylne) – Huawei P20 Pro
– aparat przedni (do selfie) – Samsung Galaxy Note 8
– nagrywanie filmów – Samsung Galaxy Note 8
– ekran – Samsung Galaxy Note 8
– odblokowanie biometryką (skaner odcisków palców, twarzy/oczu) – Huawei P20 Pro
– dźwięk zewnętrzny – Huawei P20 Pro
– dźwięk na słuchawkach – Samsung Galaxy Note 8
– UI, prędkość działania (w tym wydajność i RAM) – oba
– bateria – Huawei P20 Pro
– wygląd i wykonanie – oba
– pozostałe a istotne cechy (rysik, port podczerwieni, pamięć, AOD) – oba

Wynik? 7 do 7 ale w zupełnie rożnych kategoriach. Jak jest w praktyce?

1. Aparat główny – aparaty tylne
Galaxy Note 8 posiada podwójny aparat 12 MP (f/1.7, 26mm, 1/2.5″, 1.4µm, Dual Pixel PDAF) + 12MP (f/2.4, 52mm, 1/3.6″, 1µm, AF), OIS, autofokus z detekcją fazy, 2x optyczny zoom, dioda LED i jest to pierwsze tego typu rozwiązanie zastosowane w smartfonie koreańskiego producenta. Z kolei P20 Pro posiada potrójny aparat 40 MP (f/1.8, 27mm, 1/1.7″, OIS) + 20 MP monochromatyczny (f/1.6, 27mm) + 8 MP (f/2.4, 80mm), optyka sygnowana marką Leica, 3x zoom optyczny, 5x zoom hybrydowy wsparty AI, detekcja fazy i laserowy autofokus, dioda LED. W obu przypadkach brzmi to zabójczo, w praktyce jednak możliwości aparatu P20 Pro zostawiają Note’a w tyle. I rzekłbym, że bardzo dobrze, wszak mocna konkurencja pobudzi dotychczasowego lidera mobilnej fotografii do dodatkowego wysiłku w tym aspekcie 😉

p20 pro vs note 8

Jakie zdjęcia robią oba urządzenia, tego dowiecie się z recenzji do których odnośniki znajdują się na początku tego tekstu. Od siebie dodam, że w kwestii jakości standardowych zdjęć, P20 Pro nie wypada jakoś strasznie dużo lepiej niż Note, czasami wręcz porównywalnie. Note, jak każdy Samsung ma jednak tendencję do rozjaśniania zdjęcia i dlatego warto przed każdym shotem przeciągnąć skalę światła w dół. Zdecydowanie lepiej jest jednak w trybie nocnym z naświetlaniem 4s, w trybie portretowym i przysłony rozmazującym tło, a także w zoomie optycznym x3 (w Note x2) i oczywiście hybrydowym x5 wspieranym przez moduł sztucznej inteligencji. Mam też możliwość strzelenia foty w rozmiarze 40 MP co dla niektórych osób może mieć znaczenie. Niestety nie posiadam sampli każdego z trybów ale poniżej kilka testowych zdjęć (na auto, tak jak wyciągamy telefon z kieszeni) z obu urządzeń:

Powyżej Warszawa spowita w smogu, szarość to nie wina urządzeń 😉

2. Aparat przedni (do selfie)
W recenzji P20 Pro przedni aparat wskazałem jako minus, w Note 8 jako plus, jednak zauważalnie słabszy, niż u konkurencji. I nie mam tu na myśli P20 Pro, którego jeszcze wtedy nie było na rynku. Nie ma go na myśli nawet teraz. Otóż zdjęcia robione przednim aparatem na P20 Pro są zbyt jasne i rozmiękczone przez tryb makijażu, który nawet na poziomie 0 z 10 nadal twarz wygładza, przy okazji gubiąc szczegółowość. Szkoda, bo rozdzielczość maksymalna tego aparatu to aż 24 MP (f/2.0), więc na szczegółowość nie powinniśmy narzekać. Tu aparat w Note 8 z 8 MP (f/1.7) uznaję za lepszy bo takie też miałem odczucie używając na co dzień obu urządzeń, choć daleko mu do liderów tej kategorii.

Lewa Note 8, prawa P20 Pro

Lewa Note 8, prawa P20 Pro

A poniżej górne zdjęcie Note 8, dolne P20 Pro. Pierwszy 8 MP, drugi 24 MP. I gdzie ta różnica na korzyść Huawei?

3. Nagrywanie filmów
O ile przewaga Note 8 nad P20 Pro w kwestii jakości zdjęć przednim aparatem nie jest taka oczywista, o tyle w kwestii nagrywania filmów już tak. Filmy nagrywane P20 Pro są generalnie dobre tylko w rozdzielczości FHD przy 30 klatkach na sekundę. W każdym innym trybie nie jest aktywowana ani optyczna ani cyfrowa stabilizacja obrazu co sprawia, że film wygląda jak nagrywany przez człowieka z atakiem drgawek. Tu Note 8 błyszczy i filmy nim nagrywane są po prostu świetnej jakości, P20 Pro zostaje daleko w tyle.

Trzeba jednak oddać P20 Pro to, że jako jedyny z tej pary potrafi nagrywać filmy w zwolnionym tempie przy maksymalnie 960 klatkach na sekundę (zwolnienie 32-krotne do 10 sekund materiału z rozciągnięciem, w recenzji jest przykładowy film) i rozdzielczości HD. W portfolio Samsunga takie rozwiązanie otrzymały dopiero modele S9 i S9+. Doceniam, że Huawei zaimplementował funkcję Super Slow Motion ale w praktyce jakość nagrywanego materiału i jego ograniczenie długości sprawiają, że to raczej okazjonalna zabawka a nie funkcja, do której będziecie regularnie wracać.

4. Ekran
W Note 8 zastosowany został ekran Super AMOLED o rozdzielczości QuadHD+ (2K) w rozmiarze 6,3” o zagęszczeniu 521 pikseli na cal, zgodny z HDR10, z 3D touch w dolnej części (do wybudzania urządzenia w zastępstwie za przycisk fizyczny) i pokryty szkłem Gorilla Glass 5 zagiętym na krawędziach bocznych. Z kolei P20 Pro wyposażono w ekran OLED o rozdzielczości FHD+ w rozmiarze 6,1” o zagęszczeniu 408 pikseli na cal, zaś w ekranie znajduje się wcięcie (notch) w na głośnik i kamerę przednią. Jako osoba, która użytkowała Note 8 kilka miesięcy muszę z czystym sumieniem przyznać, że ekran w Samsungu jest lepszy, a ile w ogóle nie najlepszy na rynku (wraz z serią S8 i S9). W porównaniu do P20 Pro, ekran Note 8 ma większą jasność maksymalną, większy kontrast, więcej trybów kolorów (co w pewnych sytuacjach jest przydatne), a przede wszystkim nie widać na nim zastosowania PenTile (piksele składają się z dwóch, nie z trzech subpikseli). Po przesiadce po prostu widzę PenTile na P20 Pro, czego na Note 8 nie widziałem nawet wtedy, gdy zmieniłem rozdzielczość ekranu na FHD+. W końcu ekran nadal fizycznie miał więcej pikseli. To nie jest tak, że ekran P20 Pro jest zły i słaby, on jest całkiem dobry i jakichś róznic w matrycy taki zapaleniec ja ja może nie dojrzeć, ale wrażenia z obcowania z ekranem Note 8 są nie do przebicia i czuć pewną zmianę jakości. Tym bardziej, że sama repsonsywność ekranu (reakcja na dotyk) jest moim zdaniem nieco lepsza w urządzeniu Samsunga. No i Samsung nie ma notcha 😉 Jedynym znaczącym dla mnie plusem ekranu P20 Pro jest fakt, że ekran ten nie jest zagięty na krawędziach, co w Note 8 strasznie mnie irytowało. Tak czy inaczej, tutaj uznaję wyższość Note’a, bez dwóch zdań.

5. Odblokowanie biometryką (skaner odcisków palców, twarzy/oczu
Funkcje odblokowania cechami biometrycznymi, takimi jak ułożeniem linii papilarnych na opuszcach palców, twarz czy siatkówka oka są już na tyle ważnym i spopularyzowanym rozwiązaniem, że zasługują na osobny akapit, szczególnie w przypadku tych dwóch modeli.
W Note 8 znajdziemy funkcje skanowania twarzą, funkcję skanowania siatkówki oka oraz czytnik linii papilarnych. I tu jest już słabiej niż u chińskiego konkurenta. Skanowanie twarzy nie działa już przy nieco słabszym wieczornym świetle a za dnia widać delikatne opóźnienie w odblokowaniu, skanowanie siatkówki nie działa gdy nosimy okulary (szkło odbija podczerwień) i wymaga ułożenia telefonu przed twarzą w odpowiedniej pozycji, zaś czytnik linii papilarnych został umieszczony w fatalnym wręcz miejscu – ciężko do niego sięgnąć w tak wielkim urządzeniu, a ponadto szukając go na plecach łatwo pobrudzimy obiektywy aparatu. W P20 Pro skanowanie twarzy jest błyskawiczne, działa także po zmroku bo urządzenie specjalnie rozjaśnia ekran by dojrzeć twarz, zaś czytnik linii papilarnych jest umieszczony pod ekranem na froncie, działa błyskawicznie i może zastąpić przyciski ekranowe, których w Note 8 wyłączyć nie możemy. Całość istotnie wpływa na komfort użytkowania i tu brawa dla Huawei.

6. Dźwięk zewnętrzny
Galaxy Note 8 posiada pojedynczy, nieduży głośnik na spodzie urządzenia. P20 Pro generuje dźwięk stereo, a wykorzystuje do tego celu głośnik na spodzie (tony niższe) i ten nad ekranem, służący do rozmów (tony wyższe). Jakość dźwięku z głośnika Note 8 nie jest zła, ale stereo w P20 Pro jest zdecydowanie lepszej jakości i nadaje się idealnie do oglądania filmów. Imprezy tym urządzeniem nie rozkręcimy, jest słabiej niż chociażby w iPhone X czy telefonach HTC, ale w tym starciu bez dwóch zdań lepszy jest flagowiec Huawei. Choć zaznaczam tu, że Note 8 to urządzenie dla biznesu, od multimediów jest seria S9 wyposażona już w głośniki stereo. Niemniej, Note 8 również mógłby takowe posiadać (a Note 9 pewnie będzie je miał).

7. Dźwięk na słuchawkach
Na obu urządzeniach korzystałem ze słuchawek Monster Diesel Vektr In-Ear. Jeżeli czytaliście recenzję P20 Pro to wiecie, że jakość dźwięku jest tu zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dudniący dół i kłująca góra ustępują miejsca jakości generowanej przez Note 8. Tu nie ma nad czym się rozwodzić, trzeba posłuchać. Dość wspomnieć, że Note 8 ma wejście słuchawkowe jack 3,5mm, którego pozbawiono P20 Pro, ale nie będę kopał leżącego 😉 Żeby była jasność, muzyki na P20 Pro da się słuchać, ale różnica jest słyszalna nawet dla niewprawionego zawodnika.

8. UI, prędkość działania (w tym wydajność i RAM)
Oba urządzenia wyposażone są w 6GB pamięci RAM wspierające autorskie procesory producentów – Kirin 970 w P20 Pro i Exynos 8895 Octa w Note 8. W benchmarkach większe cyferki uzyskamy na Samsungu ale w praktyce to Huawei działa żwawiej i lepiej zarządza pamięcią RAM. Dla mnie jednak interface Huawei jest nie do strawienia, Samsung Experience jest zdecydowanie lepiej przemyślany i mi osobiście korzysta się z niego o wiele przyjemniej, nawet mimo (sporadycznych ale jednak) zamyśleń czy rwań animacji. Warto przy tym wspomnieć, że Huawei pracuje na nowszej wersji systemu Androida Oreo – 8.1, zaś Note 8 na Androidzie zaktualizowanym do 8.0. Ja jednak na P20 Pro korzystam z Nova Launcher co nie oznacza, że Tobie nie przypasuje nakładka od Huawei. Niestety nie mogę się zgodzić na przewagę P20 Pro, dlatego stawiam je w tym aspekcie na równi.

9. Bateria
Bateria jest drugą z cech P20 Pro, obok aparatu głównego, dzięki której na razie nie myślę o zmianie tego urządzenia na inne. Jako osoba korzystająca z dwóch kart SIM na LTE (w zasadzie w ogóle nie włączam WiFi), z wielu energożernych aplikacji jak Facebook, Instagram, Messanger, Whats’app, słuchająca dużej ilości muzyki, udzielająca się w wielu miejscach (w tym tutaj) na baterii 4000 mAh w Huawei P20 Pro osiągam między 5+ ( sytuacje wyjątkowe jak delegacja, częsta zmiana nadajników jadąc pociągiem, w tym youtube) a nawet 7h SOT. Screen on time oznacza czas, w którym urządzenie faktycznie było używane bo ekran był wówczas aktywny. Dla porównania, na Galaxy Note 8 i jego baterii 3300 mAh przy dokładnie takim samym użytkowaniu wytrzymywał mi w delegacji ok. 2,5h SOT, w zwykłym dniu ok. 3h SOT do maksymalnie 4h SOT przy lżejszym użytkowaniu. Moje ogólne spostrzeżenie jest takie, że P20 Pro wytrzymuje spokojnie prawie dwa razy dłużej (no, 2/3), niż wytrzymywał mi Samsung. Teraz nie obawiam się, że telefon rozładuje mi się przed powrotem do domu i ani razu w ciągu dnia go nie doładowuję, co często robiłem mając Note 8. Oczywiście czasy pracy na baterii są w dużej mierze zależne od indywidualnego trybu korzystania z urządzenia, siły zasięgu, korzystania z WiFi itd. niemniej z baterii w P20 Pro nie można być niezadowolonym i osobiście mam nadzieję, że w Note 9 zobaczymy ogniwo przynajmniej o tej samej a nawet większej pojemności.

10. Wygląd i wykonanie
O ile o gustach się nie dyskutuje, o tyle jakość wykonania obu urządzeń stoi na naprawdę wysokim poziomie. Oba pokryte są dwoma taflami szkła i przedzielone są metalowym korpusem. Wrażenia z użytkowania obu telefonów (jako brył) są bardzo pozytywne. Przyznam przy tym, że mi osobiście lepiej pasował cięższy i większy Note 8, nawet mimo zagiętego ekranu. Bardziej podobał mi się też jego ogólny wygląd. P20 Pro jest jednak wyraźnie mniejszym urządzeniem (a ekran ma mniejszy tylko o 0,2”) i przez to łatwiej obsługuje się go jedną ręką, wykończenie koloru Twilight robi super wrażenie zaś notch wielu osobom po prostu się podoba. Huawei jest też lżejszy o 15g, co da wyczuć po zmianie urządzenia. Nie mogę i nie chcę wskazywać tutaj zwycięzcy, więc stawiam na oba, niemniej to do Was należy ostateczna ocena tego aspektu.

11. Pozostałe istotne cechy
Note 8 słynie z rysika S-Pen, którego dokładne funkcje opisałem w recenzji. Jest też slot na karty pamięci, chociaż pamięci wbudowanej ma mniej, niż bezslotowy P20 Pro (64 GB vs 128 GB). P20 Pro posiada za to port podczerwieni służący za pilot do urządzeń takich, jak telewizor, wieża audio czy klimatyzator, Note 8 tej funkcjo nie posiada. Ostatnią cechą o której wspomnę jest funkcja wygaszonego ekranu zwana w Samsungu Always On Display, na którym pojawiają się informacje otulone czernią ekranów (sAM)OLEDowych – w Note 8 funkcja ta jest o wiele bardziej rozbudowana, sygnalizując powiadomienia czy pozwalając na zmianę tła. W P20 Pro musimy się zadowolić godziną, datą i poziomem baterii. Różnic w dodatkach znajdziemy zapewne więcej i wynikają one często z rozwiązań zaimplementowanych przez producentów w swoich nakładkach systemowych, niemniej myślę, że warto wiedzieć chociaż o tych kilku podstawowych.

PODSUMOWUJĄC
Gdybym miał wskazać, który z tych telefonów jest lepszy, powiedziałbym – żaden. Oba telefony to bardzo ciekawe i wyjątkowe z wielu względów urządzenia. To półka TOP, jednak mocno się od siebie różniąca. Samsung jest urządzeniem bardziej… stabilnym? Pewne rozwiązania ewoluowały z modelu na model i są już na dopracowanym poziomie a samo urządzenie raczej niczym nie zawiedzie swojego właściciela. Huawei P20 Pro to z kolei urządzenie, w którym pewne cechy są najlepsze, a inne poniżej średniej na rynku. Widać, że wiele rozwiązań dopiero dojrzewa i w przyszłości na pewno będzie jeszcze lepiej i jeszcze ciekawiej.Tu wiele zależy od tego, co chiński producent poprawi wraz z kolejnymi aktualizacjami systemu a co dopiero w kolejnej generacji serii P lub Mate. Niemniej nie można powiedzieć, że P20 Pro to urządzenie słabsze. Po prostu ma lepsze (!) i gorsze (powiedzmy, że zadowalające) cechy, Note z kolei ma wszystkie na wysokim i wysokim, choć nie najwyzszym poziomie.

Mam nadzieję, że znając swoje oczekiwania względem telefonu, po przeczytaniu tego artykułu będziesz wiedział, który ze smartfonów – Samsung Galaxy Note 8 czy Huawei P20 Pro, byłby dla Ciebie lepszym wyborem. Daj znać, chętnie posłucham! 🙂