18 stycznia 2019
  • 18 stycznia 2019
12 lutego 2017

[PORADNIK] Jaki telefon wybrać?

Facebook Profile photo Przez 0 599 Views

Jak mogłeś przeczytać w poprzednim artykule, aby odpowiedzieć na postawione powyżej pytanie musisz wejść w temat nieco głębiej. Ten krótki artykuł pozwoli Ci zdecydować co dla Ciebie będzie lepszym wyborem:

KAŻDY WYGLĄDA PRAWIE TAK SAMO – CZYM ONE SIĘ RÓŻNIĄ?
Liczba cech różniących między sobą smartfony jest tak długa (co dla niektórych może być zdziwieniem), że musielibyśmy spędzić cały wieczór przy piwie, abym wszystko mógł Ci wytłumaczyć. I nie mam tu na myśli aparatów czy baterii, bo wiadomo, że jeden telefon robi ładniejsze zdjęcia, inny wytrzyma dwa a nie jeden dzień bez ładowania. Mieliśmy zagłębić się w temat, zatem chodzi o to, co jest pod maską – podzespoły, które będą odpowiedzialne za przyjemną (lub nie) współpracę z urządzeniem. To, że dwa smartfony różnych producentów działają na Androidzie i kosztują tyle samo nie oznacza, że z obydwu byłbyś tak samo (nie)zadowolony. Aby nie przedłużać, przyjrzyjmy się podstawowym parametrom, na które powinieneś zwrócić uwagę:

  1. System – skracając do minimum, oprogramowanie na którym działa Twój smartfon jest ważne z dwóch powodów: po pierwsze, od tego zależy, czy telefon będzie działał płynnie (a to jest równoznaczne z minimalnymi parametrami, jakie musi posiadać, abyś z nerwów nie wyrywał sobie włosów przez przycięcia i zamulenia) a po drugie, czy będziemy mieli dostęp do dużej ilości aplikacji. Jakby nie patrzeć, korzystamy ze smartfona – wykorzystajmy więc jego możliwości. Większość smartfonów, jakie kupisz na rynku działają na systemie Android od Google. iPhone’y działają na autorskim systemie iOS od Apple a Lumie działają na smartfonowej edycji Windowsa od Microsoftu. Znajdziesz też systemy innych producentów, ale tym na razie nie zaprzątaj sobie głowy, bo stanowią one marginalny udział w rynku.
    Android oferuje duże możliwości ustawienia go pod siebie (personalizacja), iOS jest bajecznie płynny i ma mocne wsparcie producenta, choć ma kilka kluczowych ograniczeń (a iPhone’y są drogie jak zboże), zaś Windows nie jest zbyt popularny, przez co oferuje stosunkowo małą ilość aplikacji do pobrania – ma też dość specyficzny wygląd i sposób działania.
  2. Procesor – nie musisz być specem aby dokładnie wiedzieć, co to jest. Ważne, aby wybrać dobrze. W skrócie, procesor jest elementem układu elektronicznego, odpowiedzialnym za prędkość przetwarzania wszystkich operacji, które finalnie widzisz na ekranie. Tyle Ci wystarczy. Producenci w hasłach marketingowych krzyczą, że ten telefon ma cztery rdzenie, ten sześć, ten osiem… To nie do końca ma znaczenie. Procesory, podobnie jak smartfony możemy podzielić na segmenty low, middle i end (jeśli nie wiesz co to znaczy, wróć do poprzedniego artykułu TUTAJ). W każdym z nich mogą pojawić się wielordzeniowe modele. Co więcej, coraz częściej zdarza się, że procesory middle (ze średniej stawki) trafiają do drogich telefonów i na to trzeba uważać. Przykład – HTC 10 Lifestyle. Podobnie jest z resztą ze słabymi procesorami, które trafiają do smartfonów pozycjonowanych na średniopółkowe. Niestety w niektórych sytuacjach brakuje im mocy obliczeniowej i telefon, do którego dopłacałeś potrafi się porządnie przyciąć…Aby w uproszczeniu odnieść się do systemów i wykorzystywanych procesorów, można powiedzieć tak:
    – Apple (czyli iPhone’y z iOS) od jakiegoś czasu montuje swoje autorskie procesory. Tu płynnością się nie przejmuj, jeżeli kupujesz model od 6 wzwyż.
    – Androidowe smartfony działają na procesorach firm Qualcomm o nazwie Snapdragon, na MediaTekach (spotkasz się ze skrótem MTK), Exynosach od Samsunga lub na procesorach Kirin od Huawei.
    Snapdragony można podzielić na topowe (modele z serii 800, np. Snapdragon 820), średniopółkowe (modele z serii 600, np. Snapdragon 650) i słabsze, czyli cała reszta (serie 200 i 400). Liczbą rdzeni się nie przejmuj – praktyka pokazuje, że czterordzeniowe układy mogą być bardziej wydajne od ośmiordzeniowych. Wiele zależy procesu wykonania niż od marketingowo nadużywanej liczby rdzeni procesora.
    Procesory MTK generalnie są słabsze w obróbce grafiki, więc jeśli szukasz sprzętu do wymagających gier, to lepiej je omijać. Są to tańsze procesory tajwańskiego MediaTeka i często używane są jako ‘substytut’ tych powyższych (Snapdragonów). Co prawda, najnowsze układy dorównują im wydajnością (seria Helio), ale reszta jest raczej do zastosowań w middle- i low-endach.
    Samsungowe Exynosy to wydajne jednostki montowane zazwyczaj we flagowych modelach, pozycjonowane równorzędnie do najmocniejszych Snapdragonów (używane w wielu modelach zamiennie). Rynek je chwali, głównie za większą energooszczędność. To wszystko wyjaśnia.
    Procesory Kirin znajdziesz z kolei tylko w sprzęcie od Huawei i przyznać trzeba, że co sezon zaskakują coraz bardziej (na plus). Huawei dobrze personalizuje system pod swoje procesory i tu też powinieneś być zadowolony.
    Nomen omen, w zdecydowanej większości przypadków, przy wyborze spotkasz się ze Snapdragonami.
  3. Pamięć RAM – jest to pamięć, do której „w tle” wpadają wszystkie działające aplikacje i z niej procesor zarządza ich działaniem. W przypadku Androida ta pamięć ma kolosalne znaczenie, bo aplikacje androidowe znane są z tego, że zajmują wiele zasobów. W praktyce, jeśli RAMu masz mało, to telefon może przycinać. Na pewno nie będzie płynnie przełączał się między aplikacjami, bo gdy pamięci będzie ubywać, to system sam zamknie procesy działające w tle. Obecnie na rynku można jeszcze kupić smartfony z Androidem i 1GB RAMu lub mniej – unikaj ich jak ognia, jeśli chcesz być zadowolony z działania telefonu. 1,5GB to także wciąż mało, a standardem zapewniającym optimum działania to dziś 2GB. Co ważne, pełnych 2GB nie ma do dyspozycji, bo część pamięci zajmuje uruchomiony system. Musisz pamiętać o tym, że producenci modyfikują system Android dodając swoje nakładki, programy itd. i tak ilość wolnej pamięci RAM na Samsungu z 2GB będzie mniejsza, niż na Moto z tą samą ilością RAMu (bo Samsung dodaje dużo od siebie, Moto ma niemal czysty system). Ma to tyle plusów ile minusów. Reasumując, im więcej RAMu, tym lepiej a 2GB powinieneś mieć w głowie jako bezpieczne minimum.
    Jeśli zaś chodzi o Windowsa i iOS, te systemy dużo lepiej zarządzają pamięcią RAM niż googlowski Android. Kupując sprzęt działajacy pod kontrolą jednego z tych dwóch systemów, do komfortowej pracy nie musisz się tym zbytnio przejmować się ilością zamontowanego RAMu – chyba, że jesteś wymagający i celujesz w sprzęt z najwyższej półki.
  4. Ekran – nie tylko wielkość ma tutaj znaczenie. Halo halo, mówimy o ekranach 😉 Tu znowu maksymalnie upraszczając – ważna jest (po pierwsze) technologia wykonania. Dwie główne na jakie się natkniesz to AMOLED (z różnymi odmianami) i IPS LCD. Te pierwsze charakteryzują się prawdziwą czernią (gdy obraz jest czarny – ekran w tych miejscach nie świeci), głębokim kontrastem, idealnymi kątami widzenia, mniejszym poborem energii. Z wad – szybciej się zużywają (martwe i wypalone piksele po różnym czasie użytkowania). IPS LCD to ekrany, które różnie można ocenić, bo mają różne parametry w zależności od typu – to takie ekrany spotykasz niemal wszędzie (TV, nawigacje, aparaty…). W topowych smartfonach będą wypadały świetnie, tj. mają bardziej naturalne niż w AMOLEDach odwzorowane kolory, świetne kąty widzenia, zadowalająca czerń. W tańszych jednak może być różnie (np. barwa „czarna” świecąca w nocy na szaro tak mocno, ze oświetli Ci pokój).
    Po drugie – co dla mnie osobiście ważniejsze, istotna jest rozdzielczość ekranu. Jest to ilość pikseli z których składa się ekran. Im więcej – tym obraz jest ostrzejszy, więc w konsekwencji wygląda lepiej. Przyjmuje się, że od 250 pikseli na cal, ekran jest wystarczająco ostry. Znajdziesz jednak i takie ekrany, które oferują ponad 500 pikseli na cal, np. w Samsungu S7 na ekranie 5,1” upchana jest rozdzielczość 2K (tak, Twój telewizor ma dużo mniej na 60”). Po co? Głównie do okularów wirtualnej rzeczywistości – tutaj ma to duże znaczenie dla jakości wyświetlanego “wirtualnego świata”. Duża rozdzielczość ma jednak jeden minus – procesor musi przeliczyć większą ilość danych a to wpływa na większy pobór energii, a to z kolei skraca czas „trzymania” na jednym ładowaniu. Jeśli nie używasz gogli VR, najlepiej jest zakupić smartfon z rozdzielczością FullHD 1080×1920 pikseli. Gwarantuje to piękny, ostry, cieszący oko obraz przy sensownym obciążeniu procesora i akumulatora. Jeśli kupujesz tańszy sprzęt, być może będziesz musiał zdecydować się na coś z rozdzielczością HD 720×1280. Przy 5” ekranie to niemal 300 pikseli na cal – będzie jak najbardziej ok, choć taka rozdzielczość na większym ekranie 5,5” może już irytować. Ostatecznie będziesz musiał wybrać coś z niższą rozdzielczością, ale jeśli będzie to smartfon z ekranem powyżej 4” to niestety oka obrazem nie uraczysz.

Cztery powyższe parametry to coś, na co powinieneś zwrócić uwagę obowiązkowo. Dodaj do tego trzy cechy, o których mogłeś pomyśleć po przeczytaniu wcześniejszego artykułu (KLIK). Mając na uwadze kwotę, jaką możesz wydać lub ofertę operatora, już wiesz, jak mocno możesz rozpychać się łokciami aby dostać smartfon, który w największym stopniu będzie Ci odpowiadał.

PRODUCENT
O producentach smartfonów można pisać jak o producentach samochodów – są lepsi, gorsi, tańsi, drożsi. Trzeba mieć przy tym na uwadze fakt, że każdy z nich ma w swojej ofercie smartfony topowe, średnie i low-endowe. Producenci robią także duże postępy z urządzenia na urządzenie. Są też i tacy, którzy przez swoją niezrozumiałą politykę stawiają kroki w odwrotną stronę. Pokrótce, na podstawie moich wieloletnich obserwacji opiszę najpopularniejszych, obecnych na naszym rynku producentów (pod kątem ich smartfonów):

Apple to firma wszystkim znana, niemal najwięcej warta na świecie (tuż za Google). iPhone’y to w naszym kraju wciąż symbol statusu społecznego (tak, wiem, niestety trzeba nazwać rzeczy po imieniu..). Trochę tak jak z samochodem – im droższy, tym ktoś czuje się bardziej dowartościowany. Wynika to przede wszystkim z cen urządzeń tego producenta. Podobno jedna z wersji najnowsegoy iPhone 7S (lub 8) ma kosztować ponad 1000$, czyli u nas zapłacimy za niektóre wersje pewnie ponad 5 tysięcy złotych. Dałbyś tyle za telefon?
„Lans” czy też symbol luksusu to jedna strona medalu – druga to samo działanie urządzenia. W przeciwieństwie do Androida, tutaj dostajemy sprzęt z systemem, w którym wszystko jest już dopięte na ostatni guzik i działa jak w szwajcarskim zegarku. Wyjmujesz telefon i korzystasz. Jest super płynny, porządnie wykonany, ma rewelacyjny aparat, świetny ekran i tak dalej… trzeba jednak pamiętać, że nie zmienimy w nim za wiele, tj. poza ułożeniem ikon i tapetami. Jest więc ułożony pod linijkę ale według producenta i to do tego stopnia, że nie prześlesz znajomemu pliku przez bluetooth, nie wgrasz muzyki podłączając go uniwersalnym kablem do komputera (konieczna jest instalacja oprogramowania iTunes). I mimo swoich ograniczeń, braku pewnych funkcji, które już dawno ma konkurencja (np. wodoodporność w iPhone’ach starszych niż 7/7S), Apple konsekwentnie prze na przód pobijając kolejne rekordy sprzedaży. Sprytnie podpatruje, jakie nowe funkcje konkurencja wydała na rynek, a gdy się sprawdzą to implementuje je w nowszych generacjach jabłuszek. Tak czy inaczej, iPhone to telefon dla ludzi z grubym portfelem, bo i aplikacje są droższe niż w Androidzie. Nie da się jednak zaprzeczyć, ze z tego urządzenia korzysta się po prostu bardzo przyjemnie i generalnie bezproblemowo (szczególnie w porównaniu z Androidem czy Windowsem).

HTC to tajwański producent, który odkąd pamiętam zajmował się produkcją smartfonów. Tak, jeszcze w czasach, gdy w kieszeni nosiło się Nokie z IrDą. Niestety obecnie nie wiedzie mu się najlepiej. Cierpi przez słaby marketing, przesadzone ceny telefonów i ostatnie flagowce, które miały słabe aparaty (vs konkurencja). Generalnie urządzenia tego producenta nie wyróżniały się niczym, bo głośniki stereo i wygodna nakładka systemowa Sense to już niestety za mało. Obecny flagowiec, model 10 to naprawdę dobry sprzęt a nowa seria średniopółkowych urządzeń „U” zapowiada się całkiem ciekawie. Starsze urządzenia dostępne u operatorów cierpią jednak na zawyżone ceny. Można dokonać lepszego wyboru chyba, że ktoś jest fanem marki lub po prostu podoba mu się wygląd tajwańskich smartfonów.

Huawei i ich submarka Honor to smartofny rodem z Chin, ale nikt nie powiedział, że wszystkie chińskie firmy sprzedają kiepskie jakościowo produkty. Urządzenia spod obu brandów zaskakują w ostatnich 2-3 latach. Choć producent z roku na rok podnosi ceny, wciąż są to urządzenia, w których za 2/3 kwoty dostajemy to, co dają inni producenci (poza Apple ;-)). Przekonałem się i ja – robią naprawdę dobry sprzęt, o czym świadczą wyniki sprzedażowe i pochlebne opinie dostępne w sieci.

Lenovo/Moto, czyli z jednej strony chińskie smartfony bardziej middle i z drugiej Motorola, wykupiona od Amerykanów, ze smartfonami middle i high-end. Urządzenia te z czystym sumieniem można polecać, ostatnio walczą nawet o tytuł najbardziej innowacyjnej firmy w branży (patrz Modo Mods). Lenovo mocno inwestuje w markę Moto, trzymając swój brand jakby na drugim planie. Cóż, to porządne smartfony (mogli by podgonić z aparatami), choć nie jest to już oryginalna Motorola. Ps. Moto działają na niemal czystym Androidzie, bez „śmieci” producenta.

LG, podobnie jak Samsung, tworzy wiele typów urządzeń (i nie tylko). Mówią, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego – nie w tym przypadku. Smartfony LG to od ostatnich lat czołówka, nie tylko na polskim rynku. Może nie pod względem sprzedażowym, ale pod względem mojego i teraz Twojego zainteresowania. Produkują przemyślane, dobrze wyposażone, innowacyjne urządzenia i podobnie jak Lenovo/Moto, nie boją się eksperymentować z nowymi rozwiązaniami i wyróżniającym swoje smartfony wyglądem. Lubię tę markę i mocno im kibicuję, bo wnoszą trochę świeżości w każdą półkę cenową. Jest w czym wybierać.

Microsoft do niedawna trzymał w swoich rękach markę Nokia, niestety nawet ona nie pomogła mu w odniesieniu sukcesu jego systemu Windows w wersji na smartfony. Mam wrażenie, że ten producent się pogubił, zaprzestaje nawet (niepotwierdzone) produkcji Lumii. Jeżeli jesteś fanem okienek to seria Lumia da się lubić. To porządnie wykonane telefony (choć według mnie Nokie były robione lepiej od Lumii by Microsoft) ze świetnymi aparatami. Niestety system jest dość… kontrowersyjny. Przed zakupem telefonu z Windowsem KONIECZNIE zapoznaj się z nim w sklepie.

Samsunga, podobnie jak Apple, chyba nie trzeba przedstawiać. Ten producent ma zdecydowanie najszersze portfolio produktów na rynku i ciężko jest tutaj połapać się, co jest low-, co middle- a co już high-endem. Samsung od jakiegoś czasu ogarnął swoje dodatki, które wciskał do telefonów i od tego momentu jestem w stanie polecać wybrane modele z ich oferty. To telefony od rozpoznawalnym wyglądzie, świetnych ekranach SuperAMOLED (nie wszystkie modele je mają!), z mnogością dodatkowych funkcji i rozwiązań technologicznych (których próżno szukać np. w gołych Moto) z bardzo dobrymi aparatami. Samsung jest też liderem innowacyjności, no może poza designem. Można go polecić z czystym sumieniem – ale nie wszystkie modele. Jeśli przeczytałeś cały artykuł, to powinieneś ominąć pułapki 😉

Sony to firma, która ma się bardzo dobrze, ale tylko w naszym kraju. Generalnie dział mobilny od wielu kwartałów przynosi firmie straty. Polacy jednak pokochali Sony. Czy słusznie? To jest przykład firmy, która w zaparte korzystała z renomy swojej marki, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się na rynku. Poszli trochę swoją drogą, stawiając na to, co już przyjęło się na rynku. Wszystkie Xperie są do siebie łudząco podobne, aż nudne. Aparaty nie mogą dogonić konkurencji, do tego nowe smartfony Sony tracą kluczowe cechy jak wodoodporność czy porządne baterie. Są za to przemyślane pod względem konstrukcji a oprogramowanie jest zazwyczaj dobrze zoptymalizowane pod podzespoły (moim zdaniem, wraz z HTC to jedyne firmy, które płynnością działania mogą równać się z czystym androidem – mowa o mocniejszych modelach). Sony to sprawdzona firma, która ma w swoim portfolio odgrzewane kotlety, za to wszystkim smakujące – szczególnie nad Wisłą.

Inne firmy, przede wszystkim chińskie, takie jak Xiaomi, Meizu, ZTE, Oppo to dobre sprzęty, gdy mówimy o pozycjach flagowych a często i middle-endach. Są jeszcze Asusy, Acery, Alcatele i cała gama innych producentów. Jeśli cenowo pozycjonowane są wysoko, to zazwyczaj nie powinny zawieźć stosunkiem ceny do jakości.

Po przeczytaniu tego artykułu powinieneś wiedzieć, czy któryś z nich spełni Twoje oczekiwania.

Następny wpis

iPhone – proces reklamacji krok po kroku

16 lutego 2017 0