11 grudnia 2018
  • 11 grudnia 2018
22 marca 2017

Porównanie Huawei Watch i Huawei Watch 2. Ewolucja czy rewolucja?

Facebook Profile photo Przez 0 707 Views

Wzrost rynku wearables (elektroniki noszonej) wyhamował. Mimo to większość producentów, która próbowała już uszczknąć na tym swój kawałek tortu, wydaje nowsze wersje swoich debiutanckich urządzeń. Nikt jednak nie spodziewał się tak drastycznych zmian, jakie zaszły w Huawei Watch 2 w stosunku do pierwszej generacji Huawei Watch.

TO NIE PIERWSZE DANIE
Pierwsza generacja smartwatcha marki Huawei (HW1) została niezwykle ciepło przyjęta przez rynek. Smartwatch ten przez wiele branżowych mediów został uznany za najbardziej elegancki i w największym stopniu odwzorowujący klasyczny zegarek smartwatch, jaki znajduje się na rynku. I trudno się temu dziwić, patrząc na jego wygląd. Z tego też powodu zostałem właścicielem jednego egzemplarza (TU pisaliśmy o tym, smartwach to w ogóle przydatne urządzenie czy gadżet), mimo tego, że musiałem sparować go ze służbowym iPhone’m (Apple Watch? Bleee..).

Huawei Watch 2 a tu 1 gen

Przyznać trzeba, że Huawei bardzo wysoko ustawił poprzeczkę i to nie tylko konkurencji ale i samemu sobie. Zrozumiałe jest, że od drugiej generacji tego urządzenia wielu oczekiwało delikatnej ewolucji, która dotknie raczej podzespołów aniżeli samego designu. W wielu komentarzach przewijały się sugestie, że Watch 2 (HW2) powinien być nieco chudszy, bardziej odporny na zarysowania, z mocniejszą baterią, najnowszym systemem Android Wear, z wbudowanym GPS, NFC, obsługą karty SIM, z procesorem z serii Snapdragon Wear czy z większą ilością pamięci RAM. Tym bardziej, że premiera pierwszej generacji Watch’a miała miejsce we wrześniu 2015 roku i na następcę musieliśmy naprawdę długo czekać. Podczas polskiej premiery Huawei P10 miałem przy okazji szansę obejrzeć nową wersję urządzenia, które każdego dnia przyozdabia mój lewy nadgarstek i muszę przyznać, że producent wysłuchał komentarzy klientów połowicznie. Najdziwniejsze jednak, że zamiast ewolucji, zdecydowano się na krwawą rewolucję, w mniej metaforycznym ujęciu, niż mogłoby się wydawać.

CYFERKI
Zanim jednak przejdziemy do samych wrażeń, jakie na użytkowniku HW1 zrobił HW2, spójrzmy na podstawowe dane dotyczące specyfikacji nie obu, a trzech urządzeń. Huawei Watch 2  wydany został w dwóch wersjach – sportowej i klasycznej o oznaczeniu Classic:

specyfikacja huawei watch 2

Jak widać, zmian pomiędzy obiema generacjami urządzeń jest wiele. Do tych znacznych, które zaszły pod maską, a które są odpowiedzią na oczekiwania klientów należy zastosowanie dedykowanego dla tej platformy procesora, co w połączeniu z o ~30% większą baterią powinno zapewnić dłuższy czas pracy HW2 (gdyby porównywać w tym samym trybie działania). Zwiększono przy tym pamięć RAM o dodatkowe 128MB, natywnie wgrany jest Androd Wear 2.0 (na aktualizację HW1 wciąż czekamy), jest też szybsze WiFi oraz finalnie pojawił się GPS oraz NFC. Wszystkie te zmiany sprawiają, że druga generacja Huawei Watch powinna pozwolić na bardziej komfortową pracę z urządzeniem przy jednoczesnym zwiększeniu jego funkcjonalności względem poprzednika. Celowo nie wspomniałem tu o ekranie – o tym dalej.

Różnica pod maską występuje też pomiędzy wersją sportową a wersją Classic. Jedna, ale jakże ważna – HW2 w wersji sportowej wyposażony jest w gniazdo kart SIM, dzięki czemu urządzenie w sporej mierze uniezależnia się od połączenia ze smartfonem. Pozostałe parametry hardware’owe są w zasadzie identyczne.

CZEGO OCZY NIE WIDZĄ, TEGO SERCU NIE ŻAL
Elektronika noszona ma to do siebie, że poza funkcjami związanymi z ich układem scalonym, jest to też biżuteria. To dlatego użytkuję HW1, który zastąpił mój klasyczny zegarek. I zanim przejdę do mojego pierwszego wrażenia, opisu wyglądu i zmian wizualnych pomiędzy tymi modelami, rzućcie proszę okiem na zdjęcia, jakie wykonałem. Niestety na premierze nie było wersji Classic, jednak ze względu na takie same wymiary jak wersja sportowa Huawei Watch 2, różnica to tylko materiał wykonania koperty. Poniżej porównanie generacji 1 i 2:

Kliknij aby powiększyć

Nie wiem, czy zdjęcia są w ogóle stanie to oddać, ale pierwsze o czym pomyślałem, gdy zobaczyłem Huawei Watch 2 było: „jakie to grube i jaki ma mały ekran!”. Faktycznie, nowsza wersja Watch’a jest grubsza a przy tym ma mniejszy ekran niż pierwowzór. Oba smartwatche nie są w ogóle do siebie podobne i gdybym nie interesował się elektroniką noszoną to nigdy nie skojarzyłbym ich ze sobą. Watch 2 wygląda przy Watch 1 trochę jak zegarek z bazaru. Na pewno nie skojarzył mi się z profesjonalnymi zegarkami sportowymi, chyba przez nieproporcjonalnie małą, głęboko umieszczoną tarczę otoczoną wielkimi (grubymi i szerokimi) ramkami. Patrząc od boku, HW2 jest grubszy od HW1 o pierścień, który otacza ekran. Trzeba przy tym zauważyć, że nie jest to ruchomy element jak w modelach Gear S2 i S3 od Samsunga. Cóż, w nowym modelu pojawił się GPS, slot na kartę SIM, większa bateria, więc to wszystko może usprawiedliwiać finalnie grubszy produkt. Nie rozumiem jednak, dlaczego zdecydowano się na zastosowanie mniejszej matrycy? Tym bardziej, że zderzono ją z tak absurdalnie grubym obramowaniem, które w HW1 było dwukrotnie (!) węższe. Różnica jest uderzająca i powoduje bardzo negatywne odczucia, przynajmniej u mnie – użytkownika Huawei Watch pierwszej generacji. Myślę, że podobne uczucie wzbudzi we mnie wersja Classic, gdyż poza innym materiałem wykonania koperty (stal nierdzewna jak w HW1) pozostałe rozmiary są identyczne, jak w wersji sportowej. Jedyne, co faktycznie mogę docenić w nowym smartwatchu to drugi klawisz przenoszący do usług fitness. To jednak za mało, aby przekonać mnie do siebie. I tak, wiem, specyfikacja uległa dużej poprawnie, jednak dla mnie smartwatch to cały czas element wyrażający mój styl, gust, zastępujący jedyną akceptowalną, męską biżuterię – czyli klasyczny zegarek. Dla mnie Huawei przeprowadził rewolucję w wyglądzie swojego smartwacha, krwawą, dla mnie zdecydowanie zbyt drastyczną. Wizualnie po prostu mi się nie podoba.

Kończąc wątek designu chciałbym także zwrócić uwagę, że każda z trzech wersji HW posiada inne szerokości zastosowanego paska (patrz tabela). Nowe zegarki mają też wyższą normę odporności niż generacja pierwsza. Tyle na osłodę.

CZY NOWSZE ZNACZY LEPSZE?
Odpowiadając na to pytanie trzeba zadać sobie kolejne – co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne w tego typu urządzeniu? Nie ulega wątpliwości, że pod względem technologicznym, nowy Huawei Watch 2 to duża, pozytywna, oczekiwana przez użytkowników zmiana. Jeśli brakowało Ci chociażby GPS, NFC czy większej baterii, ze zmian będziesz zadowolony. Jeśli jednak liczy się dla Ciebie wygląd inteligentnego czasomierza i jeśli jeszcze dodatkowo miałbyś przesiadać się z Huawei Watch 1, to możesz poczuć głębokie rozczarowanie już przy pierwszym kontakcie z tym urządzeniem. Nawet duża ewolucja technologiczna nie zmyje krwi po rewolucji wizualnej.

Końcową ocenę oczywiście pozostawiam Tobie – jak oceniasz nowe wcielenie Huawei Watch?

ź: własne, praw autorskie