22 czerwca 2018
  • 22 czerwca 2018
18 marca 2018

Recenzja Samsunga Galaxy Note 8

Facebook Profile photo Przez 0 875 Views

Po “wybuchowym” Galaxy Note 7, który mocno nadszarpnął wizerunek Samsunga, przed koreańskim producentem stało nie lada wyzwanie, by stworzyć sprzęt, dzięki któremu rynek zapomni o oleistej plamie na marce Note. I w końcu stało się, w ubiegłym roku we wrześniu na rynek trafił Samsung Galaxy Note 8.
Tak naprawdę z góry wiadomo było, że nowy Notes, jeśli tylko ustrzegłby się poważniejszych wad, to i tak jest skazany na sukces – w końcu rynek nie otrzymał flagowego sprzętu z S-Penem od premiery Galaxy Note 5 (sierpień 2015), a na niektórych rynkach – w tym w Europie – od Galaxy Note 4 i Note Edge (październik i listopad 2014). Premiera tego urządzenia miała miejsce w sierpniu 2017 roku i myślę, że teraz możemy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Note 8 spełnia oczekiwania najbardziej wymagających użytkowników i czy nadal wart jest zakupu mimo obecności S9 Plus?

I. ZESTAW
Zanim przejdziemy do opisu urządzenia, kilka słów o tym, co znajdziemy w pudełku poza samym telefonem. Z resztą, rzućcie okiem:

Note 8 akcesoria

  1. Rysik S-Pen (generalnie włożony do urządzenia),
  2. Szczypce wraz z pięcioma końcówkami do rysika,
  3. Szybka ładowarka 2A,
  4. Przejściówka z USB-C na microUSB,
  5. Przejściówka z USB-C na USB,
  6. Kabel USB,
  7. Słuchawki AKG by HARMAN

Cóż, do pełni szczęścia brakuje jeszcze dedykowanego etui i folii na ekran (jak np. w Huawei) ale i tak trzeba przyznać, że zestaw robi wrażenie. Z resztą, w tej cenie bogata zawartość pudełka jest wręcz wymagana.

II. WYGLĄD I WYKONANIE
W zasadzie to moglibyśmy napisać, że Galaxy Note 8 wygląda jak S8+ czy nawet S9+ tyle tylko, że kwadratowy. I na tym ten akapit zakończyć. Jest w tym dużo prawdy, ale własnie sam fakt, że urządzenie nie jest tak obłe jak rodzeństwo z serii S sprawia, że wrażenie z obcowania z tym urządzeniem jest zupełnie inne. Unikalny jest też rozstaw aparatów z czujnikami, ale po kolei:

  1. Front urządzenia to zagięte na krawędziach ekranu szkło Gorilla Glass 5, pod nim ukryty jest ekran o przekątnej aż 6,3 cali, o proporcjach 18,5:9 (o nim trochę dalej). Nad ekranem znajdują się czujniki światła, zbliżeniowy, głośnik do rozmów (ten nie służy jako wsparcie przy stereo jak w S9/S9+), a także skaner tęczówki oka korzystający z podczerwieni. Pod ekranem znajduje się symetryczna do przeciwległej ale tym razem pusta część urządzenia.
    Note 8 fro
  2. Tył urządzenia, wykonany również z Gorilla Glass 5, to – idąc od góry – podwójny aparat z czujnikiem pomiaru pulsu, z usytuowanym obok czytnikiem linii papilarnych. Poniżej znajdziemy logo producenta, niżej logo wersji dual-simowej (jeżeli taką kupicie) i formacje o modelu, IMEI i miejscu wyprodukowaniaurządzenia.
    Note 8 z tyłu
  3. Na lewym boku urządzenia znajduje się wyłącznie klawisz blokowania, na prawym zaś klawisze głośności oraz przycisk do funkcji Bixby.
  4. Na górze znalazło się miejsce na dodatkowy mikrofon oraz slot z tacką na kartę SIM i kartę SD. W wersji DUOS jest to port hybrydowy, w którym zamiast karty pamięci możemy umieścić drugą kartę SIM. Na dole urządzenia jest obecne wejście słuchawkowe 3,5mm (uff!), port USB-C, mikrofon, głośniczek oraz to, co odróżnia serię Note od wszystkich innych urządzeń na rynku – gniazdo rysika S-Pen wraz z samym rysikiem.

Note 8 jako jedyny z górnopółkowych urządzeń Samsunga z lat 2017/2018 dostępnych w Polsce występuje w kolorze Maple Gold. Na rynku dostępne są także kolory Midnight Black, Orchid Gray, oraz DeepSea Blue. Jeśli dobrze poszukacie na rynku wtórnym, możecie jeszcze znaleźć Note 8 w kolorze białym z limitowanej serii PyeongChang 2018 Olympic Games Limited Edition. Takich egzemplarzy jest na świecie tylko 4000, więc upolowanie jednego z nich to nie lada wyzwanie, choć zaraz po Olimpiadzie widziałem kilka sztuk na jednym z portali z ogłoszeniami.

Wykonanie urządzenia prezentuje naprawdę poziom premium. Przednia i tylna tafla szkła przedzielona jest aluminiową ramą, i patrząc od boku widać, że dzieli ona urządzenie na dwie, symetryczne części. Jeśli zaś chodzi o odczucia w użytkowaniu to po pierwsze trzeba pamiętać, że urządzenie, mimo wąskich ramek, jest smartfonem dużym i dla wielu osób, szczególnie z małymi dłońmi, taki phablet to pewny dyskomfort w używaniu czy nawet noszeniu w kieszeni spodni. Moje dłonie nie należą do przesadnie małych, ale czasami również mam problem z obsługą Note 8 jedną ręką. Jednak po pewnym czasie wyrabia się pewien nawyk w manewrowaniu telefonem w taki sposób, by sięgnąć do górnych partii ekranu czy do czytnika linii papilarnych. No właśnie, położenie czytnika… mówiąc krótko, jest w fatalnym dla praworęcznych osób miejscu – za wysoko i po przekątnej, co poprawiono z resztą w modelach z serii S9/S9+ przenosząc go pod aparat.

Note 8 scanner s-pen

Podsumowując – telefon wykonany jest z dbałością o najmniejszy szczegół, może się podobać i to bardzo (choć znam zwolenników bardziej obłych kształtów, jak w S8+/S9+). Wymaga jednak przyzwyczajenia się do jego obsługi ze względu na gabaryty, chociaż myślę, że osoby wybierając phablet wiedzą z czym się to w praktyce wiąże.

III. EKRAN
Jak już wcześniej wspomnieliśmy, ekran urządzenia to 6,3-calowa matryca Super AMOLED o maksymalnej rozdzielczości QHD 1440×2960 pikseli (którą w ustawieniach możemy zmniejszyć do FHD+ lub HD+), co daje obraz o gęstości ok. 521 pikseli na cal, wyświetlany w formacie 18,5:9. Cóż, wiele specjalistycznych testów samej matrycy mówi, że w świecie smartfonowych ekranów jest to ścisłe podium, na równi z S8 i S8+ – miejsce pierwsze do premiery iPhone X, i miejsce trzecie po premierze S9/S9+, który strącił jabłkowego flagowca z pierwszej lokaty. Tu warto wspomnieć, że Note 8 nie cierpią na zarózowioną biel, tak jak pierwsze partie modeli S8/S8+.

Dzięki zastosowaniu wąskich ramek wokół ekranu, wypełnia on front urządzenia w ok. 83,2%, zajmując dokładnie 101,2 cm2. Warto wspomnieć także o tym, że ekran, jak na flagowce Samsunga przystało, jest także wzbogacony w funkcję rozpoznawania siły nacisku, ale tylko w dolnej partii urządzania (w iPhone’ach jest to cały obszar matrycy). Tzw. 3D Touch służy jako klawisz wybudzenia urządzenia i zastępuje klawisz fizyczny, obecny jeszcze w modelach S7/S7 Edge.

Note 8 ekran

Jeśli o wrażenia z ekranu chodzi, trudno cokolwiek mu zarzucić, jak na miejsce w TOP 3 przystało. Kolory są nasycone (tym parametrem możemy sterować w ustawieniach), kontrast nieskończony – tak, jak i kąty widzenia, a czerń jest prawdziwą czernią (w AMOLEDach czarne treści to wyłączone elementy ekranu). Jasność do 850 nitów nawet w maksymalnym słońcu pozwala na bezproblemowe użytkowanie urządzenia.

Note 8 w ostrym świetle

Moim zdaniem, ekran to najważniejsza część całej specyfikacji urządzenia – to na niego cały czas spoglądamy używajac telefonu, to on prezentuje treści obrabiane przez każdy inny podzespół, będący w tle. I jeśli chodzi o Note 8 – na tym ekranie nikt się nie zawiedzie. Również fani wirtualnej rzeczywistości mogą być zadowoleni, ponieważ Note 8 jest kompatybilny z Googlami Gear VR i tu rozdzielczość 2K na pewno znajdzie zastosowanie. Wspomnę jeszcze o funkcji, która zadebiutowała w Galaxy S8/S8+, a mianowicie o Always On Display. Dzięki niej na ekranie stale wyświetlany jest zegarek i powiadomienia + opcjonalnie wybrane tło. Wiele osób korzysta z tej funkcji i bardzo ją sobie chwali, dla mnie jest zbędna bo używam smartwatcha a przy okazji oszczędzam nieco energii. Niemniej funkcja jest i ma się dobrze.

IV. DZIAŁANIE
Dziś (w dniu pisania przeze mnie recenzji) mamy 17 marca 2018 roku i akurat wczoraj Galaxy Note 8 z dystrybucji francuskiej zaczęły otrzymywać aktualizacje do Androida 8.0 Oreo, która podnosi także wersję nakładki systemowej Samsung Experience z 8.5 do 9.0. Mój egzemplarz pochodzi z dystrybucji węgierskiej, w dodatku jest to model w wersji dual-sim, więc na aktualizację jeszcze poczekam, choć na wersję jednosimową nowy software ma być dostępny 27 marca. Z informacji od osób, które zaktualizowały już swoje Notesy wynika, że sama stricte samsungowa funkcjonalność urządzenia nie uległa zmianie mimo aktualizacji wersji nakładki systemowej (kilka kosmetycznych zmian), a wszelkie znaczące dodatki, jak np. okna pop-up aplikacji czy usprawnienie powiadomień pochodzą ze standardowych nowości Androida Oreo. Podobno smartfon działa jeszcze płynniej – nie mogę doczekać się, by to zweryfikować.

No dobrze, ale jak działa telefon z Androidem 7.1.1 Nougat i z nakładką Samsung Experience 8.5, czyli niemal jak po wyjęciu z pudełka? Jako były użytkownik iPhone’ów 6S, 7 i X, których system iOS zawsze zawstydzał prędkością i płynnością animacji swojego zielonego konkurenta muszę szczerze przyznać, że jestem bardzo zadowolony. Z perspektywy doświadczeń użytkownika nie zauważyłem żadnej zmiany jakościowej po przejściu z iPhone na Note 8. Nakładka Samsung Experience w połączeniu z jedną z nowszych wersji systemu Android, w dodatku napędzana autorskim ośmiordzeniowym procesorem Samsunga o nazwie Exynos, model 8895, rozpędzającym cztery rdzenie Mongoose do 2,3GHz i cztery rdzenie Cortex-A53 do 1,7GHz, wspartym przez 6GB RAM i 64GB ROM zapewniają świetną płynność animacji i szybkie uruchamianie procesów nawet tych, nieobecnych w pamięci podręcznej. Również fani gier mobilnych nie będą zawiedzeni – w każdy dostępny tytuł pograją na maksymalnych ustawieniach. Dla potwierdzenia, rzućcie okiem na specyfikację z pudełka:

Note 8 box pudełko

Sama nakładka systemowa Samsunga to już nie dawny, spowalniający system, ociężały zestaw oprogramowania TouchWizz. Samsung Experience to przemyślana, naprawdę dobrze działająca nakładka systemowa, która ze stockowego systemu zmienia urządzenie w kombajn multimedialny i narzędzie do pracy – szczególnie z wykorzystaniem rysika S-Pen (ale o nim napiszemy dalej). Oprogramowanie koreańskiego producenta zawiera szereg natywnych, dostępnych po uruchomieniu aplikacji, których funkcjonalność rozpoczyna się na galerii, przez edycję multimediów, korektor dźwięku z dodanymi funkcjami dźwiękowymi, dedykowany sklep Galaxy Apps a kończy w zasadzie dopiero na Sklepie Play. W samych ustawieniach znajdziemy o wiele więcej personalizowalnych opcji ustawień systemu, od trybów obsługi jedna ręką, przez skaner twarzy, linii papilarnych, po zmianę motywów, tła ustawień, ilości rzędów i kolumn na ekranie głównym, w drawerze aplikacji itd.

Jednakże mimo, że bardzo pozytywnie oceniam nową nakładkę, to jednak sprzęt w dalszym ciągu napakowany jest sporą ilością procesów, których nie do końca potrzebujemy i których nie można wyłączyć z poziomu standardowych ustawień. Z pomocą przyszedł BK Disabler i choć bloatware’u jest sporo, to nawet bez ich wyłączania nie wpływają one na prędkość działania urządzenia (za to w pewnym stopniu wpływają na baterię, generując wakelocki + na zajętość pamięci RAM, tak ważnej w Androidzie).

bk disabler pro

W kwestii funkcjonalności jeszcze – telefon możemy odblokować nie tylko za pomocą kodu, wzoru czy odcisku palca. Producent udostępnia także skanowanie twarzy (jeden znajomy odblokował mój telefon, bo ma podobny kształt głowy…), które działa tylko w dzień oraz skaner tęczówki oka, działający również w nocy, bo wykorzystujący podczerwień, ale przez to nie działa z okularami – więc dla mnie jest bezużyteczny.

Na sam samsungowy system moglibyśmy poświęcić kilka stron tekstu, ale jest to software znany nie od dziś, a też nie każdemu chciałoby się czytać o tym, co ma też S8, S8+, S9, S9+. Pójdziemy więc na łatwiznę i skupimy się na samym rysiku S-Pen, zapewniając na końcu tego akapitu, że z płynności działania Galaxy Note 8, nawet jako obecni użytkownicy iOS, na pewno będziecie zadowoleni (a z funkcjonalności to już w ogóle 😉 ).

V. RYSIK S-Pen
Jak już wspominaliśmy, rysik S-Pen to jedno z naprawdę niewielu tego typu rozwiązań w świecie smartfonów. Samo urządzonko jest chowane w obudowie telefonu, a jego działanie jest wspierane całkiem sporą ilością oprogramowania.

Note 8 S-Pen

S-Pen jest urządzeniem pasywnym, a więc nie posiada baterii. Za całą obsługę odpowiada więc oprogramowanie telefonu, które rozpoznaje 4096 punktów siły nacisku rysikiem na ekran, co oznacza, że ​​nawet niewielkie zmiany nacisku zmienią grubość szkicu czy wpisywanej litery. Ekran wykrywa też położenie rysika nad ekranem, a wykorzystuje do tego celu indukcję.

Note 8 S-Pen indicator

Możemy więc np. włączyć ustawienie, dzięki któremu ekran odczytuje tylko dotknięcia rysikiem, gdy ten jest w zasięgu ekranu – wówczas ekran nie czyta dotknięcia dłonią, więc możemy na ekranie opierać dłoń tak, jak na kartce papieru przy pisaniu. Sprawia to wrażenie naturalnego pisania po nie-interaktywnym podłożu. Samo umieszczenie rysika nad treścią ma jeszcze kilka innych zastosowań, jak np. opis funkcji jeśli rysik jest nad ikonką. Opóźnienie między smyraniem rysikiem po ekranie a pojawianiem się pod nim wzoru jest mocno zredukowane względem chociażby Galaxy Note 4 i choć wciąż jest widoczne, to jest na tyle małe, że nie przeszkadza w komfortowym wprowadzaniu tekstu czy szkicu. Dla zapominalskich jest także funkcja alarmująca o tym, że telefon oddalił się od rysika (lub odwrotnie 😉 )

Note 8 alert

Oto lista głównych funkcjonalności rysika (aktywnych w zależności od naszych preferencji):
– po wyjęciu rysika przy wyłączonym ekranie, ekran zmienia się w czarne tło do tworzenia szybkich notatek, które następnie możemy dowolnie edytować w późniejszym czasie,
– na ekranie odblokowanym możemy wywołać menu aplikacji dedykowanym klawiszem znajdującym się na rysiku lub włączyć ustawienie aktywujące to menu już przy wyjęciu rysika, gdy ekran jest włączony

S-Pen menu

w menu aplikacji rysika znajdziemy:
– tworzenie notatek,
– wyświetlanie wszystkich notatek (aplikacja Samsung Notes, w której po położeniu rysika nad ekranem, dany rysunek lub notatka powiększają się),
Inteligentny wybór, pozwalający na wybranie fragmentu wyświetlanej treści i jej natychmiastowe edytowanie, zapisanie czy udostępnienie,
Pisanie po ekranie – tworzony jest screenshot wyświetlanej treści, na którym można wprowadzać dowolne notatki czy zaznaczenia, można treść przyciąć, zapisać, udostępnić,
Wiadomość odręczna – pozwala na tworzenie odręcznych animowanych wiadomości, przykład poniżej:
live message Note 8
Tłumacz – tłumaczy treść pomiędzy dowolnymi językami po umieszczeniu rysika nad frazą,
S-Pen translator
Powiększenie – to nic innego, jak lupa powiększająca treść do 300% po umieszczeniu nad nią rysika,
S-Pen zoom
Spojrzenie – pomniejsza aktualnie włączoną aplikację, która jest powiększana tylko wtedy, gdy umieścimy nad miniaturą rysik. Przydatne przy przepisywaniu tekstu z jakiegoś zminimalizowanego okna, notatki czy strony www,
note 8 zoom function
– Jest jeszcze Bixby Vison, którego zastosowania nie znaleźliśmy 🙂 Poza tym, do menu rysika możemy dodać dowolne, inne skróty, a ze sklepu Galaxy Apps pobrać dodatkowe aplikacje, jak np. ArtCanvas do tworzenia rysunków.
note 8 s-pen menu edit

Jeśli nie miałeś nigdy urządzenia z serii Galaxy Note to zapewne zastanawiasz się, czy S-Pen i cała jego funkcjonalność jest Ci do czegoś potrzebna?
Moim zdaniem – i tak, i nie. Dla mnie część funkcjonalności jest przydatna, szczególnie tłumacz i inteligentny wybór. To są bardzo uniwersalne funkcje, z których pewnie większość użytkowników korzysta na co dzień. Są też funkcje, jak wiadomość odręczna, które są raczej zapchaj dziurą – fajnie, że są, ale raz skorzystasz i już tego nie użyjesz. Dla mnie bardzo ważną cechą posiadania rysika jest umożliwienie precyzyjnego trafienia w małą treść, na co naturalnie pozwala mała końcówka S-Pena. Korzystam z tego dobrodziejstwa np. do edycji artykułów takich, jak ten.

Czy zatem rysik jest dla Ciebie bezwzględnie niezbędnym narzędziem?
Myślę, że nie. To uzupełnienie funkcjonalności telefonu, ułatwienie w kontekście pracy z rożnymi treściami, ale jednak wymaga ono też przyzwyczajenia i jest zastępowalne klasycznie używanymi (czyli paluchami) aplikacjami. Z drugiej strony, gdy już przywykniesz do rysika, naprawdę ciężko jest się w niektórych sytuacjach bez niego obejść. Trzeba więc wypróbować samemu, bo wiele zależy od indywidualnego sposobu korzystania ze smartfona.

VI. APARATY
Galaxy Note 8 wyposażony jest w trzy aparaty – dwa z tyłu urządzenia i jeden na froncie.
Z tyłu znajduje się pierwsze tego typu rozwiązanie w portfolio Samsunga – dwa obiektywy robiące zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości 12 MP. Pierwszy z nich z przysłoną f/1.7, 26mm, 1/2.5″, 1.4 µm i podwójną detekcją fazy, drugi z przysłoną f/2.4, 52mm, 1/3.6″, 1 µm. Zestaw kamer serwuje także optyczną stabilizację obrazu, autofocus korzystający z detekcji fazy i dwukrotny zoom optyczny a wsparty jest pojedynczą, doświetlającą diodą LED.

Note 8 aparat

Filmy zaś nagrywane są 4K przy maksymalnie 30fps (frame per second – klatki na sekundę), w FHD przy maksymalnie 60 fps, w HD przy maksymalnie 240fps. Taki zestaw gwarantuje topowe jak na smartfonowe osiągnięcia rezultaty, w postaci ostrych i dobrze oświetlonych zdjęć i dobrze wyglądających filmów. Wśród funkcjonalności samej aplikacji aparatu, poza możliwością podwójnego zbliżenia, znajdują się także tryb profesjonalny, zdjęcia Live Focus wykorzystujące oba aparaty na raz do rozmazania drugiego planu z późniejszą możliwością zmiany natężenia tego efektu, czy możliwość dodawania efektów do zdjęć w postaci snapchatowych masek, a więc funkcje rozszerzonej rzeczywistości. Jest także podwójny zoom optyczny, którego efekty możecie podejrzeć na przed chwilą zrobionych po sobie zdjęciach (na pierwszym bez, na drugim z zoomem, widać zmianę barw):

Nie będę czarował Was, że znam się na fotografii jak profesjonalny fotograf. Należę raczej do osób, które wyciągają telefon z kieszeni i ten ma strzelić dobre zdjęcie, a jak mam grzebać w trybie profesjonalnym to ogarnia mnie irytacja. I szczerze powiem, że użytkowanie takie, jak na moje potrzeby przystało wychodzi w Note 8 naprawdę dobrze, nawet po zmroku. Jednakże w testach specjalistów od mobilnych aparatów, czyli w DXOMARK, Note 8 zajmuje obecnie szóstą lokatę za S9+, Google Pixel 2, iPhone X, Mate 10 Pro, i iPhone 8 Plus, ale przed iPhone 8, Google Pixel czy HTC U11. I szczerze – posiadałem prywatnie niby lepiej fotografujące Mate 10 Pro i iPhone X i dużo bardziej podobają mi się efekty uzyskane na Notesie. Cóż, popatrzcie na kilka fotek uzyskanych tym modelem i oceńcie sami:

Jeśli zaś chodzi o przednią kamerę, to tutaj muszę przyznać, że zarówno Mate 10 Pro jak i iPhone X wypadały lepiej. Za selfie odpowiedzialny jest 8 MP aparat (f/1.7, 25mm, 1/3.6″, 1.22 µm) z autofocusem, nagrywający filmy w 1440p przy 30fps. Zdjęcia są generalnie ostre przy obiektach fotografowanych z bliska (czyli w 99% mówimy o twarzy 😊 ), jednak fotografie robione są w szerokim kącie i widoczne jest zmiękczenie krawędzi na twarzach, gdy zdjęcie robimy z mocno wyciągniętej ręki. Nocą ostrość spada jeszcze bardziej, za co zapewne odpowiadają algorytmy odszumiajace. Na światło za to nie można narzekać. Dwie próbki w dobrym i średnio dobrym świetle poniżej:

Nie zrozumcie mnie źle – aparat frontowy jak widać nie jest zły, ale na rynku są lepsze rozwiązania tego typu. Natomiast tylny to ścisłe TOP i na pewno z możliwości fotograficznych Note 8 można być bardzo zadowolonym.

VII. DŹWIĘK
Słuchanie muzyki jest jedną z tych funkcjonalności smartfonów, z których korzystam niemal każdego dnia, i w kontekście dźwięku zacznę od tego obszaru. Generalnie to od jakichś 2 lat topowe urządzenia muzyczne gwarantują świetną jakość dźwięku na dobrych słuchawkach, którą można bezproblemowo dopasować do swojego widzi-mi-się korektorem dźwiękowym. Note 8 oferuje dedykowany zestaw ustawień dotyczących jakości i efektów dźwiękowych. Możemy podbijać lub redukować tony, wysuwać na pierwszy plan wokal lub tło, możemy korzystać z pełnego equalizera a nawet dopasować najodpowiedniejszy dźwięk dla swojego ucha poprzez funkcję Adapt Sound – wówczas w ciszy dopasowujemy słyszalność dźwięków do profilach wiekowych lub naturalnych możliwości odsłuchu dźwięku. Wśród efektów dźwiękowych znajdziemy możliwość aktywowania dźwięku przestrzennego (surround), wymusić emitowanie efektu wzmacniacza lampowego, jest dostępny skaler UHQ czy symulacja Sali koncertowej, jeśli ktoś ma i taką potrzebę. Ustawień od koloru do wyboru.

W tym miejscu wspomnę raz jeszcze, że Note 8 posiada wejście jack 3,5mm a w zestawie znajdują się sygnowane logiem AKG dokanałowe słuchawki EO-IG955BREGUS. Niestety moje nie przeżyły połowy roku, z mojej własnej winy. Korzystam natomiast z mocno basowych słuchawek Monster Vektr In-Ear i dźwięk płynący z Note 8, po delikatnych zmianach w equalizerze, w pełni spełnia moje oczekiwania.

Jeśli zaś chodzi o dźwięk z głośniczka – jest dość głośny ale mocno spłaszcza dźwięk przy wyższych głośnościach. Niestety, daleko mu do rozwiązań stereo konkurencji. Nie miałem jeszcze okazji testować S9/S9+ ale cieszę się, ze producent w końcu poprawił ten obszar implementując głośniczki stereo. Jak dla mnie, głośnik nadaje się do sporadycznego obejrzenia filmiku i do donośnego powiadamiania o połączeniach i nowych wiadomościach. Podstawowe zadanie spełnione, tylko tyle.

Na koniec słowo o głośniku do rozmów – jest tak, jak w księdze zapisano. Głośno, wyraźnie. Telefon obsługuje HD Voice, wiec jeśli Twoja sieć świadczy w Twojej okolicy tę funkcjonalność to dobra informacja dla Ciebie – w Note 8 będziesz zadowolony.

VIII. BATERIA
W Galaxy Note 8 znajduje się ogniwo o pojemności 3300 mAh, czyli mniejsze, niż w Note 7. Producent zdecydował się na taki ruch zapewne ze względów bezpieczeństwa i/lub ze względów PR-owych, by nie kojarzyć tego parametru z nieudanym, wybuchowym poprzednikiem. W codziennym użytkowaniu, na ciągłym LTE, telefon wytrzymuje około dnia pracy osiągając wynik do 4 godzin SOT (screen-on-time, czyli ile czasu w ciągu dnia pracował ekran). Korzystając z WiFi, wskaźnik ten możemy podbić do ponad 6 godzin. W praktyce mniej wymagający użytkownicy, którzy przyzwyczajeni są do rozłączania połączenia z siecią (czy przez WiFi czy przez LTE) spokojnie osiągną 2-3 dni pracy. Heavy userzy nie będą zadowoleni, bo rozładują telefon przed końcem dnia, zaś pozostali mogą liczyć na dzień do 1,5 dnia pracy z dala od ładowarki. Myślę, że jest to obszar do zdecydowanej poprawy po stronie producenta. Szczególnie w biznesie ważne jest utrzymanie ciągłego połączenia ze światem, a jest to segment, do którego na pewno kierowany jest Note 8. Przez brak możliwości szybkiej wymiany baterii, czas pracy na jednym ładowaniu powinien być zdecydowanie dłuższy.

Funkcja szybkiego ładowania naładuje baterię Note 8 w 20 minut do poziomu 50%, zaś naładowanie do pełna wymaga około 80 do 100 minut ładowania. W pewnym sensie może to być wsparcie dla baterii uzyskującej średnio-dobre wyniki czasu pracy, ale na pewno zda się na nic, gdy w pobliżu nie mam gniazdka z prądem. Funkcję tę można wyłączyć aby przedłużyć żywotność baterii (polecam, jeśli podłączacie telefon na noc), wówczas ładowanie zajmuje do trzech godzin. Na pokładzie obecne jest też szybkie bezprzewodowe ładowanie w standardzie Qi.

IX. PODSUMOWANIE
Bardzo ciekawi mnie, co myślicie o tym urządzeniu po przeczytaniu testu…
Dla mnie Samsung stanął na wysokości zadania i stworzył świetnie wykonane, płynnie działające, wielozadaniowe urządzenie napakowane nowymi technologiami i z topowymi podzespołami pod maską. Ci, którzy czekali na następcę Note’ów mogą czuć się w pełni usatysfakcjonowani, a sam Samsung powoli wymazuje z pamięci złe wspomnienia po nieudanym Note 7.

Pojawia się jednak pytanie, czy po pół roku od premiery, gdy w międzyczasie zaprezentowano Samsunga S9 i S9 Plus (ten drugi to kolejny model z podwójnym aparatem, do tego z fizycznie zmienną przysłoną) warto kupić Note 8? Tym bardziej, że ceny sklepowe często pokazują palcem na Note, jako na tego droższego (3999-4299 za Note, 3999 za S9 Plus)? Powiem tak, jak przy omawianiu rysika – i tak, i nie. Tak, jeżeli bardziej odpowiada Wam kwadratowy design i czujecie, że przyda Wam się funkcjonalność rysika. Nie, jeśli te dwie cechy nie mają dla Was znaczenia, bo w S9 Plus znajdziecie bardziej zaawansowany aparat, nieco większą baterię, lepiej położony czytnik linii papilarnych i kilka dodatkowych funkcjonalności, których próżno szukać w Note (np. AR Emoji). Sytuacja zmienia się jednak, jeśli zajrzycie na rynek wtórny. Tam za nowego Note 8 trzeba zapłacić ok. 2700 zł, a za S9 Plus ponad 3200. Osobiście w pierwszym układzie wybrałbym S9 Plus, w drugim Note 8. Niezależnie jednak od tego, na co się zdecydujecie, na pewno będziecie zadowoleni. Note 8 pokazuje, że długo nie wypadnie z peletonu, a dzięki rysikowi S-Pen dla wielu będzie numerem jeden, aż do premiery swojego następcy.

PLUSY:
– rewelacyjna jakość wykonania,
– duży i piękny ekran,
– płynne działanie, topowy procesor i 6GB RAM,
– przemyślany i wygodny interface,
– 64GB pamięci wbudowanej,
– rysik S-Pen rozszerzający funkcjonalność phabletu,
– podwójny, tylni, mocny aparat,
– świetna jakość dźwięku na słuchawkach,
– obecność jacka 3,5mm i slotu microSD, co przestaje być standardem,
– szybkie ładowanie,
– bogaty zestaw sprzedażowy,
– dobry aparat przedni…

MINUSY:
– … jednak nieco słabszy, niż u konkurencji,
– tylko akceptowalny czas działania na pojedynczym ładowaniu,
– głośnik mono,
– kiepskie położenie skanera odcisków palców,
– skanowanie twarzy jest zawodne, potwierdzam,
– skanowanie tęczówki praktycznie nie działa z okularami

Note 8 design